Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kapłan Złego
Gunses:
- Sam jest, rodziny nie miał. Już dobre 20 lat jak tutaj nauczał, porządny był, bogobojny, uczciwy. Dobry człowiek. Coś mu się popier... znaczy się na głowie zasłabł.
Mogul:
- No to co, dopij tą kawkę ptaszku poranny i pójdziemy w odwiedziny. Co jak co, ale modlitwy nie daruję. Chyba, że chcesz coś jeszcze wiedzieć od tego miłego pana. Powiedział, gdy skończył się zajadać strawą.
Gunses:
Gunses skończył kawę. Cały czas bacznie obserwował działania Orka, jego pytania i szczegóły o jakie pytał lub nie.
- Jestem gotów - powiedział do czerwonego - Do tej świątyni, to w którą stronę? - zapytał karczmarza. Ten opisał dokładnie drogę jaką muszą pokonać
- Prowadź - rzekł do Orka
Mogul:
Ork wyszedł z karczmy.
- To co, pewnie też mam myśleć jaki plany mamy w stosunku do kapłana? Ciekawi mnie, czy jeśli to jest opętanie, to czy przez jednego demona.
Gunses:
- Ciekawi mnie plan jaki masz. Hmm.. Przedstaw mi go. Kaplica jest kawałek za wsią, mamy czas - powiedział i ruszył.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej