Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kapłan Złego
Mogul:
//: człowiekiem jako uogólnienie rasy, mowa tu o istocie rozumnej, myślałem że skumasz xd
- Ciemna świątynia powiadasz? Powiedz coś więcej na ten temat, co ten kapłan takiego robi, że tak sądzicie karczmarzu? W między czasie ork czuł się coraz bardziej głodny, ale jako że był potulną istotą, nic na temat jedzenia nie wspominał. Do czasu...
Gunses:
Córa karczmarza podała jadło. Karczmarz powiedział
- Okna pozasłaniał. Kości zwierząt porozstawiał po ołtarzu. Z drewna wydłubał podobiznę jakiegoś straszydła. Nocami modły odprawia, pierza i włosy pali...
Mogul:
- To trzeba będzie odwiedzić to miejsce. Kapłan tam działa sam? Nie ma żadnych służek, pomocników i czegoś w tym stylu? Tutaj przerwał na dłuższą chwilę, by skosztować tutejszego jedzenia. Not bad. Przegryzł i rzekł:
- A, coś z tych modłów pamiętacie do kogo on się tam modli?
Gunses:
- Samojeden tam siedzi. Posąd nazwał 'bruksa' i kawał nam się modlić - karczmarz machnął ręką.
Gunses popijał kawę.
Mogul:
- Ten kapłan ma jakąś rodzinę, co się o nim więcej dowiedzieć można? Bruksa mówisz, widzę, że ludzie tworzą jakieś cuda niewidy, słabe czasy dla pobożnych.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej