Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bo czasem wystarczy wyjść do karczmy

<< < (6/11) > >>

Hagmar:
- Detektwya szukacie? Ma "biuro" w porcie, ostatni budyneczek przy magazynie "Kompanii Handlowej Pancerny Wiewiór". Odpowiedział dyskretnie.

Gordian Morii:
- Dziękuję, już nie zatrzymuję. - odparł karczmarzowi. Swoją drogą detektyw? Dziwna nazwa, ale trzeba będzie to sprawdzić. Gordian popijając wino skupił się jeszcze na moment na ludziach siedzących przy innym stoliku, był ciekawy czy nie dowie się od nich jeszcze innych informacji.

Hagmar:
(...) Może i tak. Chuj z tym. Ide do domu Lorren. Starczy picia na dziś. Kupiec i elf zabrali się z karczmy.

Gordian Morii:
Odczekawszy chwilę, Gordian również wstał od stołu, nie, nie był aż tak głupi, aby śledzić tyle osób bez umiejętności nawet prowizorycznego wtopienia się w tłum czy elementy otoczenia. Ba! Nie miał nawet płaszcza, którego kaptur mógłby naciągnąć na głowę.
Wstał po to aby ruszyć w całkiem inne miejsce, do tego detektywa, którego polecił oberżysta. Sprawdzając czy cały ekwipunek leży na miejscu wyszedł na zimną ulicę i skierował się w stronę portu, gdzie urzędować miał ów człowiek.

Hagmar:
Bez trudu odnalazłeś schludny budynek (o dziwo). Był nawet szyld.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej