Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!
Hagmar:
W pewnym momencie usłyszeliście krzyki i straszny rumor. Zajrzeliście na główną ulicę a tam około 30 chłopa napierdalało się z miejscową milicją.
30x Napewno nie bandyci ani mafia.
1x Wielki,z ły i brzydki ork wyglądający na ich szefa.
Julian:
- Adamus, co robimy? Wspieramy miejscową milicje, czy czekamy aż to się skończy?
Adaś:
-Powiem ci że ja chętnie bym powojował trochę. A i ufortyfikować się tu możemy, a i bimbrownika mamy co nam może dać czegoś się napić w trakcie oblężenia. Ew mogę skoczyć do Renfri poprosić ją o jakiś wóz, oraz dwóch ludzi do obstawy. Co ty na to?
Powiedziałem słysząc zamieszanie, oraz pytanie Juliana.
Julian:
- Sądzę, że najlepiej jakbyś skoczył do Renfri. Też bym narobił sajgonu, ale Nargothowi zależy na beczkach.
Hagmar:
//Wóz stoi niedaleko, a wrogowie są coraz bliżej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej