Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Nikolaj:
- Chciał nas otruć ten pierdolony Goblin - powiedział zrzucając truchło.
- Taką miksturą - pokazał flakonik. - Mój kumpel chyba umiera, pomożesz?
Jiroslav:
Jiros cały zadygotał aż, zupełnie jakby chciał potwierdzić słowa Nikolaja. Faktycznie nie wyglądał najlepiej.
Mogul:
Staruszka powąchała zawartość butelczyny, poszperała troszkę i znalazła odpowiedni flakonik. Wlała całą zawartość do ust Jarosława. Ten wygiął się w pół z bólu jaki go uderzył, odzyskał przytomność.
//: jesteś osłabiony, nie możesz praktycznie się ruszać
Nikolaj:
- Niech Ci bozi w dzieciach... Eee... Dziękujemy - kopnął niziołka. - O tego truciciela chodziło?
Jiroslav:
-Uoooh...-Stłumił dłonią beknięcie, otarł pot z czoła i zamrugał kilka razy. -Chyba... Chyba już widzę... A, wszystko w porządku.-Potrząsnął głową i zamrugał raz jeszcze. -Gdzie mój...? Ah, tutaj.-Wziął do rąk swój drewniany kostur. Podpierając się na nim, udało mu się jakoś wstać. -Dziękujemy. To już będzie wszystko, czy trzeba zrobić coś jeszcze?-
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej