Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Jiroslav:
-Na szczęście nie. Przybywamy rozwiązać pani problemy, wynajął nas niejaki Oczko.-Powiedział starając się przybrać ciepły wyraz twarzy. Chyba nie bardzo się udało, bo dawno tego nie robił.
Nikolaj:
Nikolaj odłożył kuszę.
- Prawda.
Mogul:
- Aha, przynieść mi mięso z goblina, już, biegiem. I zamknęła wam drzwi przed nosem. Byliście na skraju lasu, chyba najlepszego miejsca na małe polowanie.
Jiroslav:
-Mięso goblina? A to kurczak już nie starcza?-Jiros wyglądał na odrobinę zakłopotanego. Skąd miał teraz wziąć goblina? Poza tym, sam kiedyś robił trochę w tym zawodzie i nigdy nie słyszał by mięso goblina było składnikiem jakiegoś znachorskiego przepisu. Cóż, co kraj to obyczaj. A może po prostu na Valfden żyła inna odmiana tych karzełków?-Tyś jest myśliwym.-Powiedział do towarzysza.-Znajdziemy to tutaj?-
Nikolaj:
Podrapał się po brodzie.
- Przecież stoimy na skraju lasu. Lepiej być nie może. Chodź - powiedział i z wyciągniętą i naładowaną kuszą wszedł do magicznego lasu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej