Tereny Valfden > Dział Wypraw
3 walka GaroK'a z Krwiopijcą
GaroK:
Nazwa: Krwiopijca
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 grzywien
Na arenę wszedł GaroK, wypija swoją silną miksturę uzdrowienia(czy jakoś tak), wyciągnął topór, i gotował swoją siłę.
Elrond Ñoldor:
Krata przed tobą podniosła się do góry umożliwiając Ci wejście na pole walki. Tak samo było po drugiej stronie. Twoi przeciwnicy zostali również wpuszczeni.
3x Krwiopijca
GaroK:
Tylko jeden się na mnie rzucił, reszta się tylko gapiła. Krwiopijca leciał już na mnie, gdy był przedemną, walnąłem go od góry w grzbiet wystraczająco mocno, że topór się przyczepił do potwora, a krwiopijca już się nie ruszał, w związku z czym szybko wyjąłem z niego topór. W tym samym czasie, gdy zadałem pierwszy i ostatni cios pierwszemu potworowi, zaczęły do mnie o średniej prędkości lecieć do mnie kolejne 2.
Elrond Ñoldor:
Bezczynność dwóch poczwar była trochę dziwna. Niemniej jednak gdy przeszły do ataku, zaatakowały z dwóch rożnych stron, atakując jednocześnie żądłem.
GaroK:
Dobrze nie obróciłem się w bok, zrobiłem przewrót w przód (fikołek), podczas tego ruchu, upuściłem topór, gry wstałem szybko wyciągnąłem kusze która niestedy nie miała amunicji . W moją stronę już zmierzali krwiopijcy w odstępach 2,5 sekund , jednego uderzyłem mocno kuszą w głowę, krwiopijca doznał poważnego guza, i stracił na chwilę przytomność. Mijając 3 krwiopijce półokręgiem, i chowając kuszę, pobiegłem w stronę topora, podniosłem go w biegu, wciąż się nie zatrzymując, i uciekając przed krwiopijcą. Uciekłem trochę dalej krwiopijcy na bezpieczną odległość, odwróciłem się, czekałem z wyjętą tarczą, aż krwiopijca do mnie podleci.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej