Tereny Valfden > Dział Wypraw
Gdzie szaleństwo spotyka rzeczywistość - Zaćmienie
Adaś:
Moje imię na pewno nic ci nie powie!- Powiedziałem lekko uniesionym głosem, prubójąc równocześnie dźwignąć się na nogi.-Lepiej ty mi powiedz, w jakiej krainie przyszło mi się zaleźć?-Powiedziałem już łagodniejszym tonem, łapiąc równowagę. Jakoś nie uśmiechało mi się walczyć z tak wyszkolonym magiem.
Hagmar:
- Ăpałeś coś? To jest Valfden. Czarownik opuścił rękę odrzucając kamulec.
Adaś:
Sam chciałbym wiedzieć.-Powiedziałem stojąc już na nogach i, otrzepując kurz z i tak brudnego, oraz potarganego ubrania.-Obudziłem się w środku lasu, gdzie goniła mnie banda orków z ich pupilkami. Nagle się przewróciłem, po czym usłyszałem świst strzał, eliminujący pościg. A później dotarłem tu. To tak w skrócie. Może powiecie co o tym sądzicie Panie...-Ostatnie słowo wypowiedziałem w tonie pytającym.
Hagmar:
- Zygfryd... A ty coś za jeden? Pewnie jakiś bandzior albo inny łazęga.
Adaś:
Adamus Roydil, skromny wojownik króla Isentora, na usługach hrabiego Taticusa.-Przedstawiłem się, celowo nie ujawniając całej swej tożsamości ani tytułu. Kto wie kim jest ów mag którego przyszło mi spotkać.
Nie czekając aż coś powie, zadałem mu pytanie-Powiedz że mi Zygfrydzie co osoba z twoimi zdolnościami robi na takim zadupiu? I na truchło Beliara, w której części Valfden dokładnie się znajdujemy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej