Tereny Valfden > Dział Wypraw

Gdzie szaleństwo spotyka rzeczywistość - Zaćmienie

<< < (3/8) > >>

Adaś:
Moje imię na pewno nic ci nie powie!- Powiedziałem lekko uniesionym głosem, prubójąc równocześnie dźwignąć się na nogi.-Lepiej ty mi powiedz, w jakiej krainie przyszło mi się zaleźć?-Powiedziałem już łagodniejszym tonem, łapiąc równowagę. Jakoś nie uśmiechało mi się walczyć z tak wyszkolonym magiem.

Hagmar:
- Æpałeś coś? To jest Valfden. Czarownik opuścił rękę odrzucając kamulec.

Adaś:
Sam chciałbym wiedzieć.-Powiedziałem stojąc już na nogach i, otrzepując kurz z i tak brudnego, oraz potarganego ubrania.-Obudziłem się w środku lasu, gdzie goniła mnie banda orków z ich pupilkami. Nagle się przewróciłem, po czym usłyszałem świst strzał, eliminujący pościg. A później dotarłem tu. To tak w skrócie. Może powiecie co o tym sądzicie Panie...-Ostatnie słowo wypowiedziałem w tonie pytającym.

Hagmar:
- Zygfryd... A ty coś za jeden? Pewnie jakiś bandzior albo inny łazęga.

Adaś:
Adamus Roydil, skromny wojownik króla Isentora, na usługach hrabiego Taticusa.-Przedstawiłem się, celowo nie ujawniając całej swej tożsamości ani tytułu. Kto wie kim jest ów mag którego przyszło mi spotkać.
Nie czekając aż coś powie, zadałem mu pytanie-Powiedz że mi Zygfrydzie co osoba z twoimi zdolnościami robi na takim zadupiu? I na truchło Beliara, w której części Valfden dokładnie się znajdujemy?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej