Tereny Valfden > Dział Wypraw

Bratobójca - I śledztwo

<< < (7/12) > >>

Jiroslav:
-Dziewczyny były świetne, widać mamy podobne gusta.-Na twarzy Jirosa na chwilę pokazał się uśmiech. Na chwilę. Wydawało się, że sprawy zaczęły zmierzać w dobrym kierunku. Mimo to należało zachować czujność i jeśli Ortega myślał, że dwie ślicznotki i kilka miłych słówek uśpią zmysły Jirosa, to się grubo mylił. -Racja, musimy porozmawiać.-Rzekł siadając naprzeciw herszta.

Mohamed Khaled:
Nie będę się cackał. Chcę byś dołączył do naszej rodziny... nie obwijał w bawełnę. Spodobałeś mi się, i mam nadzieje że tobie też przypadło do gustu nasze towarzystwo..

Jiroslav:
-A i owszem, przypadło. Takiej kompani to ze świecą szukać! Swoją drogą... Mieszkacie... Mieszkamy tu na stałe, czy to tymczasowy lokum?-

Mohamed Khaled:
To zależy. Mamy swój kawałeczek ziemi, i gród na nim, a tutaj to tymczasowo... Zlecenie...
A właśnie! Czego ty szukałeś w Aertru? Daleko to od stolicy...

Jiroslav:
-Ano trochę daleko.-Jiros zastanowił się. Przybył tu by zdobyć jasne dowody obciążające, lub uniewinniające tak zwanego bratobójce. Sprawa była ciężka, tym bardziej że egzekucja już niedługo. Samemu może nie dać rady, ale gdyby ktoś mu pomógł? Decyzja była ciężka, więc postanowił na razie nie zdradzać się przed Ortegą ze wszystkim. -Też zlecenie... W dzisiejszych czasach coraz trudniej o robotę, to i trzeba jeździć przez pół wyspy za pracą.-

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej