Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Nocturn:
Adept wkroczył do ruin budynku, po chwili dostrzegł rannego Devristusa.
- Wszystko w porządku? Słyszeliśmy krzyk.
Isentor:
Pomioty mutacji zaczęły biec ku wyjściu z magazynu. ÂŁącznie było to już 14 osobników.
Devristus Morii:
Elf wypił szybko większą miksturę leczenia. Mutanci Nocturnusie mutanci Mag stanął przed wejściem do magazynu i odepchnął do tyłu za pomocą psioniki wychodzącego już mutanta. Spowodowało to efekt domina na będących z tyłu przeciwnikach. Nocturnusie, powiadom Isentora. Biegiem Mag przybliżył do siebie dłonie i skierował ku zejściu do magazynu Heshar! Z dłoni wyleciał podmuch czerwonego ognia , który stał się dobrą tarczą obronną, która trzymała na dystans przeciwników.
Nocturn:
Nocturnus bez słowa wybiegł z ruin i popędził w stronę Isentora. Bez większych problemów zauważył go przy ciele syna karczmarza.
- Mistrzu! W ruinach karczmy żyją jakieś zmutowane bestie, prawdopodobnie są efektem nieudanego eksperymentu lub magii. Devristus stara się jakoś je zatrzymać, ale jest ich bardzo dużo, więc może potrzebować pomocy.
Isentor:
Syn karczmarza zbudził się, próbując zerwać się z łańcuchów szamotał się niczym oszalały. Zdezorientowany Isentor spojrzał na Nocturna po czym znów skupił wzrok na ciele.
- Ruszajcie pomóc im przy karczmie, wszyscy! Ja zajmę się tym tutaj.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej