Tereny Valfden > Dział Wypraw

Doprowadzić sprawy do końca - Ansir

<< < (49/105) > >>

Elrond Ñoldor:
- Miejmy nadzieję, że podobieństwa na tym się nie skończą. Dokładnie chodzi mi o końcówkę tej bajki...

Gunses:
- A więc życzysz wampirom rychłej śmierci ;> Bo mamy zamiar stanąć ramię w ramię w waszych szeregach ;> Elrondzie... Byłeś kiedyś nekromantą, będziesz wiedział... Czemu do tej pory tak mało wiedzieliśmy o mrocznych sztukach? To wiedza zapomniana, czy kultywowana tylko przez nielicznych?

Hagmar:
- Zieew. Ciekawe czy reszta coś znalazła. Powinienem być na górze i napierdalać się z resztą...

Gunses:
- Powinien być na górze i napierdalać się z resztą - powiedział Gunses do Elronda - Mówię o Aragornie. Trzyma nerwy na wodzy, ale jak długo jeszcze zdoła panować nad swą agresją? Bałem się, że podczas tego przekradania się w podziemiach coś zrobi, zaatakuje, albo chociaż zaryczy. Całe szczęście potrafił nad sobą zapanować.

Elrond Ñoldor:
- Nie potrafi, to tylko pozory. Raz musiałem nim cisnąć psioniką, bo się na mnie rzuci. Drugim razem mu coś złamię - wzruszył tylko ramionami.
- Ale wracając do twojego poprzedniego pytania. I to i to. Zwykle jest tak, że mrocznych magów jest mało. Nie wychylają się, nie łączą w gildie. Ludzie się ich boją, i słusznie nawiasem. Są postrzegani jako Ci źli, i oczywiście słusznie. Gdy zgrai paladynów uda się zabić takowego, jego zapiski są zwykle od razu niszczone. Cały dobytek zwykle kończy na stosie w płomieniach, często z autorem. Sam byłem nekromantą, a pobierałem tylko nauki. Eksperymentowali tych Isentor i Canis, przy czym ten pierwszy bardzo mało czasu poświęcał na badania.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej