Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Zeleris Flamel:
Zeleris na cały ten czas zniknął gdzieś miedzt ruinami budynków. Wziąć można było to za, wywołane poczuciem obowiązku, przeszykiwanie zgliszczy. Było to mylne wrażanie. Dracon najzwyczajniej w świecie był się odlać. I pocisnąć kloca. Było ciężko, więc wrócił dopiero po dłuższej chwili, zadowolony z pozbycia się balastu. Widząc co się dzieje uznał, że przydać się może przy odgarnianiu gruzu z ruin karczmy. Mortokinezy może nie opanował do tej pory, ale słaby fizycznie też nie był. Dlatego po prostu zaczął odrzucać kawałki gruzu, które mógł unieść. Przez moment zastanawiał się, czy nie użyć wiatru, aby zmieść gruz. Wszak zaklęcie podmuchu potrafiło zmieść naprawdę ciężkie rzeczy. Ale uznał, że byłoby to za bardzo pozbawione kontroli i mogło po prostu doprowadzić do większych zniszczeń. Dlatego pracował fizycznie.
Gunses:
Gunses zmarszczył swój nos... Zeleris zawiesił siekierę.
Isentor:
Mutant uwolnił się z czaru, próbował zaszarżować na Isentora, gdy nagle wybuchł ochlapując wszystkich, którzy byli w pobliżu swoim śluzem i wnętrznościami.
- Kurwa...
Hagmar:
//Sorry za brak aktywności :( ja naprawdę nie mam czasu. Ale go znajdę kiedyś!
Gunses:
- Yyy... Coś te mutanty nie są jednak takie super. A może... Kiedyś słyszałem coś takiego, jak żywa bomba, gdzieś mi wpadło w ucho.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej