Tereny Valfden > Dział Wypraw
Praktyka czyni rycerza
Aurius:
-Rozumiem. Więc została ci dana tak zwana "tabula rasa" i postanowiłeś to wykorzystać. Jeszcze jedno pytanie. Canis to słowo pochodzące z języka, którego używamy do niektórych modlitw i błogosławieństw. Oznacza ono psa. Czy to jakiś pseudonim?
Canis:
- Trauma to imię żeńskie w niektórych krajach, a dla nas to słowo oznacza co innego. Podobnie jest z moim imieniem. - Powiedział lekko wkurzony porównaniem go do psa. I szli dalej...
Aurius:
Dwójka w końcu natrafiła na jakiś znak. Niezbyt wyraźnie widniał na nim napis Mirty. Wokół malował się obraz zwyczajnej wioski, jakich tu pełno. Niewielkie chaty mieszkalne, spore stodoły i spichlerze. Ot zwyczajna wieś.
Canis:
- No nie słychać by ktoś wyraźnie krzyczał pomocy i ratunku... Dobrze by było udać się do jakiejś karczmy, albo dopytać o sołtysa i mieszkańców... o problemy.- Powiedział Canis i kroczył dalej do wsi...
- O widzisz! Tam jest jakaś gospoda! - Powiedział i wskazał ÂŁadny budyneczek na rozstaju dróg! Z dużym fajnym szyldem w kształcie kufla od piwa.
Aurius:
-Wiesz nie wszyscy lubią się dzielić swoimi kłopotami. - odparł paladyn. Potem ruszył w stronę gospody. Kiedy Aurius znalazł się w środku, jakoś nie specjalnie zwrócono uwagę na jego osobę. Zakonnik zbliżył się do kontuaru.
-Witajcie karczmarzu, można prosić o odrobinę wody?
-Oczywiście. Dla panna zakonnika wszystko. Widać jacyś bracia tu już działali, bądź miejscowi słyszeli wiele dobrego o organizacji. -Canisie, napijesz się czegoś?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej