Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ostatnia Wieczerza
Elrond Ñoldor:
- Masz rację. - zamyślił się. - Tak się zastanawiam. Czy osoby znające się na rytualiźmie i spirytyźmie mogą również uśmiercić demona astralnego. Pamiętam zwoje z wyrysowanymi runami. Takie które pomagały przepędzić demona astralnego, tylko nie pamiętam czy go zabić się dało... Hmmm...
Hagmar:
//Słuchajcie, bez myśliwego ta wyprawa nie ma sensu ;/ bez stat smoka na które czekam też. Co robimy? Idziemy gdzieś się po napierdalać?
Nocturn:
- Jak więc zabić fizycznego demona? Wystarczy odrąbać mu głowę srebrnym orężem? - pytał i wyciągał wnioski.
//Możemy wstrzymać wyprawę lub zmienić jej cel. Jakaś bitwa byłaby wskazana.
Mogul:
- Nie wystarczy. Takowy zamieni się powiedzmy w astralnego, który jest jeszcze większym skurwielem od zwykłego. I tak, da się w pojedynkę zabić. Mówił tutaj o wejściu do grobowca jakiegoś krasnoluda, gdzie spotkali demona. Dostał lekką pomoc od towarzyszy, lecz większość "jego" chciał sam załatwić.
Mohamed Khaled:
//A mnie to obojętne :D
A ten dalej jechał, i myślał nie wiedząc nawet że ten quest jest dziwny bo nie ma stat na smoka, a jedyny myśliwy sobie gdzieś pokuśtykał (:))
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej