Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostatnia Wieczerza

<< < (25/38) > >>

Mogul:
Statek od razu skierował się w stronę portu. Nie natrafił na żadne przeszkody?

Hagmar:
//Wpłynęliście do portu

Mogul:
Gdy ork wyszedł od razu zastał swoich kompanów, którzy to ujrzeli pokaźną grupkę zombie. Nie wiedział tylko na co czekają.
- Joł, co tak jak kołki stoicie? Podszedł do nich, po czym wyciągnął wardynę wykonaną z czarnej rudy. Mistrzowska robota kowala. Moja. Zaczął jak nigdy nic wywijać młynki w jednej ręce. W drugiej skupił chęć mordu i wypuścił w stronę pierwszego wiązkę błyskawic. Wróg zaczął płonąć, lecz jeszcze kierował swe kroki w stronę towarzystwa. Zastanawiał się jak długo pociągnie w tym stanie.

Elrond Ñoldor:
Elrond podrapał się po brodzie.
- Isarosh aresh isgrash! - energia magiczna skumulowana w jego ciele popłynęła w kierunku, jaki on obrał za najlepszy. Czyli pod nogi grupki nieumarłych. Ziemia pod nimi momentalnie zmieniła się w bagno, w które od razu wpadli. Czterech zostało pochłoniętych, reszta nacierała na awanturników.

4/20 zombie

Mogul:
Spopielony przeciwnik zniknął kompletnie, w tym czasie ork dobiegł już do najbliższego przeciwnika. Wymanewrował i ciął lewym ostrzem w tylne części kolan. Nogi zostały, a druga część zombie zaczęła spadać
na dół. Mogul wykorzystał ten moment, zrobił pirutet i pchnął swe ostrze w czaszkę przeciwnika niszcząc życiodajny organ. Khan zablokował atak kolejnego szponem i wyciągając broń z głowy poprzedniego ciął najpierw w korpus, by potem uderzyć górą w zombiaka. Znów zabił, lecz nie przerywał "tańca śmierci". Złapał za głowę nadciągającego zombiaka demoniczną łapą i zgniótł ją. Kawałki mózgu prysnęły w każdą stronę.

8/20

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej