Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Zeleris Flamel:
- To nie jest aż tak źle... - mruknął dracon. Spodziewał się, że zejdzie im nieco dłużej. Ale w takiej sytuacji powinni w miarę szybko dojechać do gór. Gorzej może być ze znalezieniem ruin klasztoru. Zeleris przez chwilę zastanawiał się, czy zakonnik ma jakieś mapy. Rzucił okiem na pobliskie okno. Na zewnątrz robiło się coraz ciemniej. W samą porę trafili do gospody.
- Masz jakieś mapy, Auriusie? - Flamel zapytał po chwili milczenia zakonnika.
Aurius:
-Map nie było. Są jedynie drobne wskazówki jak znaleźć drogę do klasztoru. - odpowiedział.
-Szukacie jakiegoś dawnego klasztoru? Pewnikiem coś znajdziecie. W górach było dużo kiedyś tego, bo wysoko, bliżej bóstw i inne tym podobne bzdury. - dodał karczmarz. Potem opuścił dwójkę towarzyszy, aby przygotować im pokoje.
Zeleris Flamel:
- Bliżej bóstw. Jasne... - skomentował mag. Skończył jeść i popijając piwko, rozparł się na krześle. - Jakby wysokość, na jakiej się przebywa, miało jakieś znaczenie dla bogów, to ja i Aragorn bylibyśmy najbardziej uduchowionymi osobami na Valfden! - Zaśmiał się. Odprowadził gospodarza wzrokiem, gdy ten poszedł przygotować pokoje.
- Jakie to wskazówki? - zapytał dość cicho. Nie chciał mówić o tym przy Kocharze.
Aurius:
-Charakterystyczne znaki, różne symbole na szlaku i tym podobne rzeczy. Nie musisz mówić cicho. Zwykle wierzący w Zartata duchowni nie przechowywali za wiele cennych przedmiotów. Jeśli coś tam zostało to księgi i stare groby mnichów. Ewentualnie wyroby ze szkła. Większość rzeczy związanych wtedy z kultem nawiązywała do szkła, jako czegoś wzmacniającego światło słoneczne.
Zeleris Flamel:
- Acha, czyli coś jak symbol wyryty na kamieniu, który mógł zostać przeniesiony. Wskazówka na drzewie, które ktoś mógł ściąć. I tak dalej. Doprawdy sprytne - skomentował Zeleris. Popił piwa, które się powoli kończyło. W zasadzie nie tak powoli. Ale kończyło się. - Księgi mówisz... coś ciekawego tam może być, czy tylko jakieś traktaty religijne? - zapytał. Instynkt badacza zaczynał się budzić, chociaż zapewne na daremne.
- Przewidujesz, że spotkamy tam coś, lub kogoś? Zjawy, duchy i tym podobne bym raczej wykluczył. Z tego co wiem, one unikają elementów związanych z Zatratem. Ale jakieś paskudztwa mogły się tam zalęgnąć. Albo po prostu bandyci... co sądzisz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej