Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Aurius:
Była nią stalowa obręcz przypominająca nieco kołatkę w drzwiach. Wystawała z pomiędzy równo ułożonych kamieni w posadzce. Czyżby to był przypadek, że się tam znalazła? Chyba nikt by tak nie sądził.
Zeleris Flamel:
Nikt nie sądził, że to przypadek, gdyż nie mógł być to on. Po prostu nie i już. Zeleris bez słowa nachylił się nad metalową obreczą, złapał za nią i pociągnął silnie. Nie bez przesłanek podejrzewał, że pod podłogą jest ukryte przejście.
Aurius:
Jeśli to było wejście to właśnie stawiało opór. Nie będzie to najłatwiejsze zadanie.
-Może razem?
Zeleris Flamel:
Dracon wyprostował się i "wyłamał" sobie palce z miłym trzaskiem. Od dawna już, od przemiany, nie miał problemów natury siłowej. Jako dracn był po prostu znacznie silniejszy od przeciętnego człowieka. Stanął nieco z boku, aby zrobić miejsca dla zakonnika przy obręczy.
- No to łap się i.otworzymy to cholerstwo - powiedział i sam złapał za kółko, czekając z ciągnięciem ns Auriusa.
Aurius:
Paladyn zbliżył się i również chwycił za obręcz. Teraz obaj z draconem mogli spróbować swych sił.
Obręcz pod naporem dwójki podróżników nie dała rady uchować swych tajemnic. Pociągnięta przez obu mężczyzn ukazała zejście na jak się wydaje jeszcze niższy poziom.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej