Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Aurius:
Zeszliście znów na zaciemniony poziom. Pozostał dwa korytarze. Ten który prowadził na tym samym poziomie, na którym byliście, a przynajmniej tak się wydawało. Drugi natomiast prowadził gdzieś bardziej w głąb podziemi klasztoru.
Zeleris Flamel:
Dracon stanął sobie i przyjrzał się wejściom. Wzruszył ramionami i spojrzał na zakonnika.
- Nie ma co się zastanawiać. I tak sprawdzimy wszystko - powiedział i wszedł w przejście, które prowadziło do pomieszczeń na poziomie na którym się znajdowali.
Aurius:
Na całe szczęście, po jakimś czasie korytarz okazał się nieco oświetlony. Prowadził on do cel mnichów, czegoś w rodzaju kuchni, dawnej spiżarni oraz pracowni rzemieślniczej. Niestety zapewne część rzeczy zabrano lub była zepsuta. Choć nigdy nie wiadomo.
Zeleris Flamel:
Gdy dracon przeszedł korytarzem i rozglądając się, zidentyfikował gdzie trafili skrzywił się lekko. Nie spodziewał się, że w tej części klasztoru znajdą coś ciekawego. Mimo to wszedł głębiej, aby zbadać cele, kuchnię i pozostałe pomieszczenia. Wszak gdzieś tutaj mogły leżeć zwłoki Donovana, czy jak się tam zwał mąż Veiry.
Aurius:
Nie znalazłeś nic prócz starego ziarna i mąki, paru kuchennych przyborów oraz trzech butelek wina niewiadomego pochodzenia. Może to wcale nie koniecznie było wino. W celach z kolei pozostały tylko niewielkie ślady dawnej obecności mnichów.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej