Tereny Valfden > Dział Wypraw
Górski spacer
Zeleris Flamel:
Towarzysze ruszyli więc schodami w górę. Były one raczej średnio wygodne, szczególnie dla dracona, którego gabaryty były raczej niemałe. Ale były przynajmniej całkiem nieźle oświetlone. I tak stanęli znów przed wyborem dalszej drogi. Kolejne trzy przejścia.
- Te ciemne to pewnie składzik na miotły, czy coś. Bo po co w takim czymś mieliby umieszczać magiczne pochodnie? - Mimo to ruszył w przejście z którego nie dobiegał blask pochodni. Ciemność nie stanowiła dla niego przeszkody
Aurius:
Na samym wejściu trafiłeś pyskiem w pajęczynę. Zobaczyłeś salę, a przynajmniej coś co ją przypominało. W kątach widniały geometryczne kształty. Niestety widziałeś tylko ich zarys. Na samym środku sali również coś stało. Wyglądało to na jakiś wielki stół. Było też parę drobniejszych przedmiotów ale z tej odległości ciężko było powiedzieć czym są.
Zeleris Flamel:
Flamel warknął coś pod nosem i zerwał w twarzy pajęczynę telekinezą, coby rak nie podnosić. Nie chciało mu się. Wszedł w korytarz, którym trafił do ciemnej sali. Wszedł do niej. i zaczął się rozglądać, aby zbadać co się w niej właściwie znajduje. Najpierw obejrzał dokładniej geometryczne kształty w rogach, potem drobniejsze przedmioty i na końcu to coś, co stało na środku sali.
Aurius:
Geometryczne kształty okazały się różnymi szafkami i półkami, na których zaległy stare księgi, tomy i zwoje. Drobniejsze przedmioty były głównie aparaturą alchemiczną, rytualną oraz badawczą. Natomiast spory przedmiot na środku okazał się jednak stołem. Musieli przy nim zasiadać mnisi opowiadając sobie o postępach w pracach lub po prostu żeby porozmawiać.
Zeleris Flamel:
Dracon niechcący stłukł kilka alchemicznych fiolek, buteleczek i innego badziewia, gdy przechadzał się po pomieszczeniu. Przejrzał kilka ksiąg i zwojów. Pośpiesznie i niedokładnie, nie bardzo licząc na to, że znajdzie tutaj coś ciekawego. Mimo to jego instynkt badacza po prostu zmusił to do przekartkowania kilku ksiąg. Gdy nic ciekawego nie znalazł, wyszedł z pomieszczenia.
- Rozpadające się zwoje i zakurzone szkło - wyjaśnił krótko paladynowi. - Sprawdźmy resztę - powiedział i wszedł w kolejne przejście.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej