Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powrót Kruka
Gunses:
//Wybaczcie, porwała mnie majówka ;P
- Złóżcie broń i zbroje. Zdejmijcie buty o ile macie z metalu. Jeśli ktoś mi zakłóci ciszę w grobowcu to będziemy musieli czekać do kolejnej północy. Dziś pełnia, więc postarajmy się - powiedziała i dama porozbierała się ze swoich ozdób. Włosy związała w kitkę aby nie szeleściły. Suknia była z wysokiej klasy tkaniny, pogrubiana na zimę więc nie szeleściła. Jerga również pozdejmował wiszące na nim ozdoby. Lidia wzięła w ręce misę. Skinęła na was abyście za nim poszli.
Korag:
-Co to za szaleństwo?-pomyślał krasnolud. Wiedział jednak, że nie ma wyboru. Zdjął zbroję i odpiął broń. Zostawił sobie jednak pistolet, on nie będzie przecież pobrzękiwał przy pasie. Zostawił sobie też buty, lecz starannie owinął je miękkimi szmatkami. -Gdzie to wszystko odłożyć?-zapytał wszystkich i nikogo.
Dragosani:
Wampir nie uczestniczył w rozpalaniu ognia, bo był leniem, a poza tym bez magii to mógł co najwyżej odbijać sobie kamienie, czy też pocierać patyk. Usiadł sobie więc i tylko obserwował jak inni pracują. W końcu nadeszła odpowiednia pora. Na słowa lisicy odpiął od pasa miecz i sztylet, z pleców zaś zdjął drugi miecz. Wszystko położył na ziemi obok ogniska. Po namyśle dorzucił też sakiewkę z grzywnami. Wszak i one mogły brzęczeć. Reszta nie powinna sprawiać problemów. Butów zdejmować nie musiał, bo w sumie były lekkie i miękkie. Tak przygotowany ruszył za Lidią i trollem.
Elrond Ñoldor:
Elrond ściągnął z siebie skażoną zbroję, zostawił tylko buty. Całe szczęście że nosił jeszcze szatę, przynajmniej nie będzie świecił gołymi jądrami.
Mohamed Khaled:
Kratos zrobił to co pozostali... ściągnął swe miecze, i odrzucił woreczek pieniędzy. A dokładnie z 9 grzywnami. Ruszył za reszą.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej