Tereny Valfden > Dział Wypraw

Morderstwa w Ansir

<< < (17/52) > >>

Isentor:
//Devristus
- Wszystkie razem! Nasz mąż był bardzo wymagający, jeśli wiesz co mam na myśli. Mąż zachowywał się normalnie, niczego nie zauważyłam, a wy dziewczyny?
- My też nie - odpowiedziały chórkiem.


//Aragron
Na ostatniej stronie widniało imię Bartek. Sąsiadem strażnika był miejscowy handlarz. Wychodził akurat z domu, gdy napotkał dracona.


//Gunses
- Witaj Cadacusie. Chłopak miał na imię Mateo. Głupi jak but! ale robotny! Siłę to on miał ze dwóch chłopa. Raz Panie zleciłem mu ścięcie o tego tu pola, cwany lis uwinął się w godzinę. W godzinę! Mnie to zajmowało przynajmniej trzy!

Gunses:
- Jesteś pewny, że nie pracował samotnie? Nie używał jakiś hmm... innych metod? Nie wiem, czarostwo? Nie spotykał się z dziwnymi ludźmi? Nie składał ofiar jakimś dziwnym posągom? Mówił do siebie może?

Isentor:
//Gunses
- Dziwnie Pan zadajesz pytania. Nie wiem co młody robił poza polem. Nie interesowało mnie to. Zachowywał się normalnie.
Rolnik podrapał się po głowie.
- Często po pracy zamiast iść ze wszystkimi do karczmy, żeby się napić łaził po lesie. Odesłałbym mości Pana do drwala, ale jemu też się zmarło. Znał las jako mało kto.

Mogul:
- Czy pani mąż ostatnimi czasy zachowywał się dziwnie? Miał jakiś wrogów może? Czy połów ryb był dla któregoś z mieszkańców konfliktem interesów? Czy dostrzegła pani coś dziwnego, cokolwiek?

Gunses:
Czyli możliwe jest, że coś ich łączyło. pomyślał wampir.
- Przepraszam Cię najmocniej - zwrócił się na Ty aby zbliżyć się w relacjach do rolnika - Nie wiesz kto mógłby mi o nim powiedzieć więcej? Wiesz, to bardzo dziwna sprawa. Stąd dziwne pytania. Niechybnie maczał tutaj ktoś palce, kto znał się na magii. Nie chcę aby coś wam się stało. To jak, wiesz może kto by mógł mi pomóc?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej