Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwa w Ansir
Isentor:
- Dotąd zabito 4 osoby. Ofiary nie łączy w zasadzie nic, poza tym, że umarli w dziwaczny sposób. Pierwsza ofiara dosłownie straciła oczy w wyniku stopienia. Druga ofiara została rozerwana od środka przez krzew, który wyrósł jej w brzuchu. Trzecia ofiara utonęła, nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że do utopienia doszło w upalny dzień, na środku pola, które uprawiał ów nieszczęśliwy rolnik. Czwarta ofiara została zmiażdżona przez miejski dzwon. To chyba najnormalniejsza ze śmierci.
Devristus Morii:
Może z pozoru nie łączy ich nic, ale może miały tego samego wroga albo były w tym samym miejscu. Ach te zagadki. Stawiasz bardziej na demona czy nekromante?
Gunses:
- Magią to śmierdzi na kilometr - stwierdził Gunses - Trzeba określić czy czwarte zabójstwo również jest powiązane z poprzednimi. O ile jeszcze pierwsze trzy morderstwa można by podszyć pod jakiegoś czarownika lub wprawnego alchemika, to ostanie było albo przypadkowe albo wywołane typowo przez kogoś z wielką krzepą lub władającego magią. Wydaje mi się, że ktoś eksperymentuje nad nowymi zdolnościami. Wybiera ofiary daleko od stolicy. Musi być pewny siebie. Nie ukrywa zwłok. Albo nie ma na to czasu, albo czuje się na tyle bezkarny.
Mogul:
Ork zastanawiał się co on tutaj robi. Nigdy nie uczestniczył w żadnym śledztwie, więc miał znikome doświadczenie na ten temat. Spojrzał się na pozostałych. Na szczęście miał wystarczająco ogarniętych znajomych, którzy mogą pogłówkować trochę za niego. Będzie się odzywał gdy uzna to za stosowne, gdy może na coś bardziej istotnego wpadnie. Z demonami bardzo dobrze mu się walczyło, ale gorzej było z nekromantami. W sumie nigdy nie spotkał takowego. Jego wiedza na ten temat była dosyć znikoma, ale tacy posługują się dosyć brzydkimi sztuczkami. Plugawymi w dodatku, bo jak inaczej nazwać przyzywanie i wysługiwanie się zmarłymi. Zastanawiało go jednak jakie cele ma ten ktoś.
- Musimy poznać motywy tego czegoś. Czy to psychopata zabijający dla frajdy w dość niecodzienny sposób, czy coś za tym kryje się innego.
Isentor:
- Na pierwszy rzut oka wygląda na robotę nekromanty, który rzuca klątwy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej