Tereny Valfden > Dział Wypraw
Morderstwa w Ansir
Hagmar:
Dracon natychmiast ruszył do karczmy, oczywiście zapamiętując lokalizacje owych drzwi. Wpadł do karczmy zdyszany, płytowa zbroja mimo iż z leciutkiego mithrilu swoje ważyła. - Zna... znala... kurwa... stary sie robie... znalazłem coś. Byłem w domu strażnika, pijaka i mendy mającego na pieńku z kapłanem. Gość organizował też nielegalne walki w których udział brał między innymi nasz martwy drwal albo syn karczmarza, obaj mają te samo imie. Szedłem do karczmy gdy zaintrygował mnie pewien chłop idący w las. Doszedł do jakiejś skały i znikł. Znalazłem tam stalowe drzwi.
Devristus Morii:
Drwal uznawał poligamię i miał kilka żon, które twierdza że nie ma żadnego konfliktu z mieszkańcami wioski. Prywatny pokój drwala był pusty i nic w nim nie znalazłem jak w tartaku. Drwal miał pomocnika, a mianowicie syna żołnierza o imieniu Matteo. Okazał się on naszym zmarłym rolnikiem.
Gunses:
- Rolnik Mateo załamał się po stracie ojca, który zginął w wojnie. Próbował wiązać koniec z końcem, pomagać matce i młodszej siostrze. Mówiła, że pracował od świtu do zmierzchu, często wracając do domu poobijany. Możliwe, że brał udział w pojedynkach aby zapewnić los swoim bliskim. Nie był szczególnie religijny. - powiedział i dodał po chwili
- Czyli coś łączy już trzy osoby z cztery osoby z rzędu - skomentował - Albo to jakaś seryjna klątwa, albi ktoś eliminował niewygodne mu osoby.
Isentor:
- Wszyscy znikali nocą do miejsca, które odnalazł Aragorn? Może kapłan coś o tym wiedział i dlatego zginął? Powinniśmy się jakoś wkręcić w to co się tam odbywa. Chyba mam pomysł...
Devristus Morii:
Słuchamy
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej