Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pierwsza walka Zelerisa - Krwiopijca
Zeleris Flamel:
Nazwa: Krwiopijca
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 sztuk złota
Zeleris wszedł więc na arenę. Pod stopami czuł ubity piach, zza areny słyszał tłum oczekujący walki. Wbrew temu co podejrzewał, zaczynał czuć podniecenie nadciągającą walką, mimo iż zapowiadała się jako łatwa. Ale atmosfera koloseum dawała się we znaki. Dracon rozłożył demonstracyjnie skrzydła, zastanawiając się, czy walczył tu już jakiś dracon. Pomachał do tłumu i czekał...
Hagmar:
- Buuuu! Dobiegło z areny. Krata przed tobą uniosła się i wyleciał krwiopijca. Nie zwróciwszy na ciebie zbytniej uwagi.
Zeleris Flamel:
Słysząc pojedynczy i osamotniony okrzyk dezaprobaty ze strony widowni Zeleris prychnął. Cóż, wszędzie zdarzali się malkontenci. Spojrzał na otwierającą się kratę i ukazującego się straszliwego przeciwnika. Owad jakoś nie zwracał uwagi na Flamela, co było w sumie zrozumiałe. Krwiopijcy raczej bystrzy nie byli. Mimo to dracon chciał dać małe widowisko. A zwyczajne zabicie owada raczej b tym nie było. Dlatego też skupił moc magiczną i przyciągnął telekinezą owada, chcąc go sprowokować.
Hagmar:
Wściekły owad zaczął na ciebie szarżować.
Zeleris Flamel:
Owad wziął się i wściekł. Nie lubił chyba, jak ktoś go szarpie, nawet go bie dotykając. W sumie ciężko to stwierdzić, gdyż istoty kierowane tylko prymitywnym instynktem raczej nie mogą zdawać sobie sprawy, czy coś lubią, czy też nie. W każdym razie owad ruszył do ataku. Zeleris nie chciał już kończyć walki, bo nie o to chodziło w walkach na arenie. Machnął więc skrzydłami i uleciał w górę. Szybko przeleciał nad owadem, robiąc w powietrzu miłą dla oka publiczności beczkę, i ponownie użył telekiezy, tym razem popychając go na ścianę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej