Tereny Valfden > Dział Wypraw

Próba cienia: Nocturnus

<< < (3/17) > >>

Nocturn:
Sala tortur? Może to uśpiony zombie?
Nocturnus ostrożnie zbliżył się do stołu, po czym zaczął się przyglądać zwłokom. Okropny smród odstraszał nawet szczury.
Może powinienem iść dalej?

Isentor:
Zombie zerwał się ze stołu próbując pochwycić rękoma Nocturna. Nieumarły z drugiego stołu również zerwał się na równe nogi.

2x zombie

Nocturn:
Nocturnus cofnął się, dzięki czemu uniknął ataku zombie. Pomieszczenie nie było zbytnio przystosowane do ataków magicznych, więc wyciągnął miecz i celnym uderzeniem przeciął głowę zombie. Drugi zombie próbował wgryźć się w szyję adepta, jednak ten odepchnął go i przebił mieczem. Zombie upadł, ale po chwili próbował wstać. Nocturnus wyciągnął drugi miecz i potężnym atakiem rozciął mózg nieumarłego.

Isentor:
Nocturn przeliczył siły na zamiary, był już na tyle zdyszany walką, że zadał niechlujne cięcie, które chybiło. Pozostały przy życiu zombie zaatakował bezpośrednio drapiąc pazurami przez klatkę piersiową Nocturna. Słaby napierśnik nie wytrzymał, pazury wbiły się na tyle głęboko, by wyrządzić lekkie rany cięte. Po tym ciosie zombie chwycił adepta za głowę i uderzył nim o stół. Przymierza się do tego, by wgryźć się w szyje Nocturna.


//Poczytaj o finiszerach. Masz 1 na post, zastosowałeś 2.
//Zombie jedną ręką trzyma Cię za głowę zaś drugą za żebra. Jego usta są 40 centymetrów od Twojej szyi. Zaraz się wgryzie.

Nocturn:
Nocturnus w ostatniej chwili uderzył zombie pięścią w głowę, po czym odepchnął go kolanem. Chwycił miecz i zaczął nim wymachiwać na oślep. Jedno z uderzeń było na tyle celne, że trafiło zombie w głowę. Po chwili nieumarły padł.

//Przypomniało mi się dopiero po napisaniu posta.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej