Tereny Valfden > Dział Wypraw
Nowe oblicze
Isentor:
- Możesz odejść Devristusie.
Isentor zbliżył się do leżącego Aragorna. Uniósł sztylet i energicznym ruchem wbił ostrze w klatkę piersiową przeszywając serce adepta. Nieszczęśnikiem wstrząsnęło, Isentor przytrzymał go prawą ręką odmawiając modlitwę. Następnie jednym, zdecydowanym pociągnięciem uwolnił ostrze z piersi adepta. Czerwona posoka powoli spływała po ranie dziwacznie bulgocząc. Aragorn powoli odpływał, słyszał uderzenia swojego serca tak dokładnie i głośno, jakby ktoś obok uderzał w gong. Isentor przeciął sztyletem swą dłoń i oblał krwią ranę Aragorna. Pchnięcie zaczęło się zasklepiać, adept zerwał się w agonii. Od tego momentu w jego oczach można było dostrzec śmierć. Martwy, płowy kolor pustki, który tlił się w jego źrenicach zwiastował zmiany jakie zaszły w adepcie. Dzięki rytuałowi stał się istotą żyjącą w dwóch wymiarach, istot żywych oraz martwych. Isentor stał nad nim w milczeniu.
Hagmar:
Ból jaki temu towarzyszył porównać można było tylko do... nie tego się nie da porównać z niczym. Ale jedno było pewne, zmienił się. Po raz kolejny.
Isentor:
- Nadaje Ci tytuł adepta mrocznych sztuk. Aragornie, będziesz teraz w stanie widzieć nieumarłych. Rana powinna zagoić się po jakimś czasie, blizna jednak pozostanie. Będzie Ci przypominać o inicjacji. Możesz odejść. Dalszy trening będziemy kontynuowali w sali ideologicznej.
//Aragorn dopisz sobie umiejętność czarne serce.
Isentor:
Wyprawa zakończona
brak talentów
Nawigacja
Idź do wersji pełnej