Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kurwy, wino i domino!
Hagmar:
Dress to jeszcze moje ziemie. A raczej już. Nie dawno kupiełem sobie jego lojalność.
Zeleris Flamel:
Dracon znów popił wina. Dobre było. Z pewnością droższe niż zarobki niejednej rodziny z niższych klas społecznych, ale dobre.
- To dobrze - odparł na słowa sułtana. - Przynajmniej nie natkniemy się tam na jakiś reżim powstały z resztek zwolenników lisza. - Rzucił szybkie spojrzenia na towarzyszy. Osobiście wolałby już iść, rozeznać się w sytuacji, tym z kim mają podróżować i tak dalej.
- Powiedź, sułtanie, jak liczna jest karawana z która mamy ruszyć? - zapytał.
Hagmar:
- 15 wielbłądów.
Zeleris Flamel:
- Acha - odparł Flamel, chociaż wolałby nieco bardziej złożoną i precyzyjną odpowiedź. Ale cóż, chyba musiał sie zadowolić dwoma słowami. Napił się jesacz winą. Ponownie zerknął na towarzyszy, którzy dziwnie milczeli. Osobiście chcialby już sobie iść, ale wolał nie mówić o tym wprost. Grubasek znów by się obraził.
Adaś:
W końcu oddaliliście się z karczmy. Udaliście się prosto na miejsce, skąd karawana miała wyruszyć. Jak się okazało już na was czekano, choć to was nie zbyt zdziwiło. Po krótkim zapoznaniu się z dowodzącym, wyruszyliście na gorące piaski pustyni. Owa podróż po półtorej dniu już zaczęła się wam dawać mocno we znaki. A dokładniej okropny upał, w którym przyszło wam podróżować.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej