Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Mogul:
-Anomaliach? Możesz powiedzieć coś więcej? Zainteresowało go to i chciał coś jeszcze usłyszeć .
Hagmar:
- Też chętnie posłucham Panie. Powiedział podjeżdżając bliżej.
Mohamed Khaled:
I ja - podjechał tak jak pozostali. Będąc jeszcze niedoświadczonym, słuchał wszystkiego co zdaje się interesujące.
Isentor:
- Mokradla w przeszlosci byly zielonymi rowninami. Stoczono tam niejedna bitwie. Tak przynajmniej mowia zapiski, a tam gdzie bitwy musza byc tez zwloki. Doszly mnie sluchy, ze poza wiwernami na mokradlach mozna sie tez natknac na nieumarlych.
Nocturn:
Nocturnus popędził w kierunku wskazanym przez karczmarza. Po dłuższej przeprawie przez las dotarł do mokradeł. Okropne miejsce... Sam Rasher tu nawet nie zagląda! Po krótkim postoju zaczął rozglądać się w poszukiwaniu myśliwych. Obawiał się jednak pierwszego spotkania z ekspedycją, w końcu mógł zostać potraktowany jako zwykły bandyta i zestrzelony ze stu metrów. Na polowanie wyruszyli potężni magowie i wojownicy, a nawet bestie. Adept ujrzawszy światło pochodni, zaczął kierować się ku niemu. Jak się okazało, wzrok go nie mylił. Ujrzał kilku wojowników na koniach, którzy jednak byli bardzo czujni i gotowi do ewentualnej obrony. Bez problemu zauważyli Nocturnusa.
- Witajcie Panowie, Mistrzu... Wybaczcie, ale nauka zajęła mi nieco więcej czasu, przez co nie mogłem przybyć wcześniej.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej