Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Mogul:
Ork wzruszył ramionami.
-Nie mi to mów.
Hagmar:
- Ani mi. Wiwerny powiadasz. Położyłem smoka Auriusie, tymi rękoma. Przed wczoraj wróciłem z wyprawy do grobowca krasnoludów gdzie położyliśmy trupem dwa demony. Więc wiwerna przy tym to mały słodki kotek.
Aurius:
-Dlatego powiedziałem, że tylko one się powinny nas obawiać, a nie my nawzajem siebie. - powtórzył rycerz, tak aby każdy zrozumiał.
Mogul:
-Swoją drogą, twarde te kurwy Aragornie. Ale nudno nie było, a i się wyżyłem trochę .
Mohamed Khaled:
Kratos natomiast przez większość czasu jechał w milczeniu. Bo po cóż miał by się odzywać? Jechał na swym czarnym wierzchowcu imieniem Zbysiu. Wsłuchiwał się w rozmowy pozostałych, i gdy słysząc o wiwiernach zapytał. Aragornie.. Opowiesz mi w skrócie o tych wiwernach? Bo odkąd jestem na wyspie, a chwilę jestem to jeszcze nie słyszałem o nich...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej