Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skóry wiwern

<< < (58/94) > >>

Aurius:
Zakonnik podszedł natychmiast do nieprzytomnego Elronda i odciągnął go na bok. Usadził staruszka przy drzewie, żeby chociaż nie leżał. Potem zbliżył się do jednego z trupów. -Na prawdę macie problem...Zabieracie się do tego jak pies do jeża. Aurius przewiązał dłonie resztkami bandaży, które mu wcześniej osłaniał ranę i wyciągnął truchło za ręce. -Proszę królu. Pacjent gotowy na przegląd.

Isentor:
- Raczej nie Nocturnie.

Gunses:
- Skąd tu tyle zwłok?


//Nie będzie mnie do 15.

Mogul:
Ork przeciągnął się. Cały czas uczył się i wyciągał wnioski. Bardzo dobrze, że został w ten sposób ranny, bowiem doszedł dzięki temu do dwóch wniosków. Po pierwsze - mimo, że jego szybkość znacznie się zwiększyła, to jednak dalej nie było to, co oczekiwał. Musiał mocno nad tym popracować. Po drugie. Dla zwykłego człowieka, ba - nawet orka taka dawka jadu wiwerny najprawdopodobniej byłaby śmiertelna. On jednak żyje i trzyma się. Sam miał mieszane uczucie jak.

//: jaki jest mój stan? Dogorywam lekko, czy już jestem w pełni sił?

Elrond Ñoldor:
// W pionie? w zasadach nie ma o tym wzmianki, przed chwilą to wymyśliłeś.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej