Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skóry wiwern

<< < (50/94) > >>

Gunses:
- Silna z niego bestia - powiedział oprawiając kolejną zwierzynę. Robił to sprawnie. Wszystkie były już oprawione. Ich skóry zwinięte, organy i worki jadowe zawinięte i szmatki i włożone do toreb z cieczą, pazury w mieszkach.
- Niektóre są większe od innych - zauważył podchodząc - Może to kwestia zróżnicowanej diety, może jakaś naturalna mutacja, a może coś innego. Ewolucja dużo może namieszać w genach - powiedział i przypatrzył się truchłu dokładniej. Kto jak kto, ale znał się on na rzeczy, może coś by zobaczył. Oglądając ciało wiwerny zapytał
- Mogul nie do końca wie jaką mocą dysponuje. Uważa, że jest niezniszczalny i przez to jest nieostrożny. Będę musiał spędzić z nim kilka tygodni i nauczyć go wielu rzeczy. Spróbować go podnieść? - zapytał




Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

= Obecnie suma zebranych przeze mnie trofeów to:
- 259 litrów krwi wiwerny
- 90 m2 skóry wiwerny
- 9 litrów jadu wiwerny
- 18 żądeł wiwerny
- 108 pazurów wiwerny
- 18 serc wiwerny
- 18 par oczu wiwerny
- 18 wątrób wiwerny

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Veirek:
Veirek się tylko przysłuchiwał rozmowie przypominając sobie bitwę która się odbyła i patrząc na swoją broń

- Jak wojownik straci broń, zawsze może pokazać efekty swoich szkoleń i lat praktyk na polach bitwy, za to jeżeli mag straci swoją magię to już trochę inna sprawa,chociaż bardziej prawdopodobne jest ze wojownik nie wykona uniku przed przeciwnikiem, niż mag nie zdąży się teleportować z pola walki

Isentor:
Isentor odwrócił się na zawoładnie Gunsesa.
- Spróbuj.
Powróciwszy do oględzin martwej wiwerny, szczególną uwagę przykuły jej ślipia.
- Chodźcie to zobaczyć.

Elrond Ñoldor:
- Pamiętaj Veiriku, że szkolimy się również w walce bronią. Bylibyśmy głupcami, gdybyśmy nie brali pod uwagę braku magii.
Podszedł do króla. Magiczna świetlista kula, która leciała za nim dokładniej rozświetliła wszystko wokół.
- Co zauważyłeś?

Gunses:
Podszedł do Mogula i poklepał go po mordce.
- Te, wstawaj - powiedział kiedy tamten się przebudził. Podźwignął go na swoje ramiona. Gunses był ośmiokrotnie silniejszy od człowieka, dawało mu to pewne możliwości. Kiedy Mogul stanął na nogach Gunses oparł go plecami o drzewo, w zaroślach znalazł kawał pnia i przytargał. Wręczył Orkowi
- Gałęzią Tobie machać, nie toporem - zażartował - Podpieraj się na tym - dokończył po czym spojrzał w oczy Orka, palcami odciągając powiekę. Popatrzył i poszedł w stronę króla aby przyjrzeć się oczom wiwerny, których zmianę przecież sam też zauważył.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej