Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Aurius:
-Sam mówiłeś panie Ra, że obejście bagien zajęło by trzy tygodnie. A ile może to zająć takiemu nieumarłemu, który sam nie jest w stanie praktycznie myśleć? Jak już to trzeba znaleźć to co je ożywia. przy okazji dla treningu można wyrżnąć parę.
Nocturn:
- Dokąd się teraz udajemy? Wiwerny nie żyją, także jaki jest dalszy cel naszej podróży?
Elrond Ñoldor:
- Mam wyjebane na czarną skazę. Nie jestem jakimś chędożonym nowicjuszem by mną pomiatać - mówił, a ziemia wokół niego lekko drżała. - Nie okazujesz należytego szacunku osobom wyższych rangą. A dawno temu od od nich zależała nauka i rozwój tych niższych. Chyba będzie trzeba do tego wrócić. Wprowadzić dyscyplinę siłą, skoro sam nie jesteś jej w sobie odnaleźć. Zapamiętaj sobie, że to, kim chcesz się stać niesie ze sobą wielką odpowiedzialność. Bycie czarodziejem to nie tylko rozkurwianie wrogów słowami i mocą. Jeśli tego nie zrozumiesz, nic po tobie w Pakcie.
Hagmar:
- Mam ci mówić mistrzu? Buahaha! Prędzej zniose jajo niż to zrobie Edziu. - powiedział wsiadając na konia. - Zdradze Ci tajemnice Edziu. Po to wstąpiłem do Paktu. By rozkurwiać wrogów samymi słowami. Po nic więcej i tobie gówno do tego. Jedziemy czy będziemy tak stać przez rok.
Mohamed Khaled:
Hehe wyrwał się z zamyśleń w sposób jaki odnosili się ci dwaj do siebie był śmieszny. Kratos sam był jeszcze młody i głupi, jednak lekcje jakie dają magom, nauczyły go pokory i hamowania - właśnie w takich sytuacjach.
Dobry piesek... Nie warcz! zachichotał lekko.
Auriusie.. Ra dobrze prawi odezwał się. Nieumarli nie powstają sobie od tak! Albo jakiś nekromanta tu był, albo coś pradawnego co przywróciło ich do życia. A tak po za tym. Nasz tajemniczy towarzysz ma rację. Nie wiadomo co taka magia, która trzyma ich tu przy życiu może jeszcze zrobić...
A jakby coś się stało, i trupy ruszyły by do stolicy... Wybaczyłbyś sobie to, że mogłeś to zatrzymać ale tego nie zrobiłeś, bo zrobiło ci się ich żal.
Jako wojownik Zartara powinieneś tępić wszystko co Rasher stworzył. A do tego należą właśnie zombie, mumie i szkielety. Czyli prościej mówiąc nieumarli...
Po czym przerwał.. Moglibyście się uspokoić? odezwał się do Gunsesa o którym nie wiedział że to Gunses, i do Aragorna...
Nie wiadomo, co wasze porachunki mogą tu ściągnąć. Załatwcie to, jak wrócimy!
//Nie obrażaj się za tego pieska Aruś :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej