Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Hagmar:
- Jakiej sytuacji mojego organizmu Ra? Bo nie rozumiem.
Elrond Ñoldor:
- Ciąża - klepnął przyjaciela po ramieniu. - Nie możesz się przemęczać, trening pozwoli Ci na sprawniejszy poród i szybsze dojść do siebie po zabiegu. Takie pytanie mam... Nadasz mu po mnie imię? - Elrond oczywiście świrował, od pewnego czasu nie czuł się najlepiej, wydawało mu się, ze Devrustus dosypał mu czegoś do obiadu.
Hagmar:
Poczułeś jak dracońska łapa zaciska ci się wokół szyi. - Ty też się nie przemęczaj. - zacisnął mocniej. -Bo zadyszki dostaniesz. - puścił starucha.
Nocturn:
- Spokojnie panowie, to nie czas i miejsce na sprzeczki. Wasze głośne zachowanie i nieuwaga mogą sprowokować bestie, w końcu nie są to zbyt bezpieczne tereny.
Nocturnus był gotów do ewentualnej obrony, w końcu ktoś musiał czuwać.
Aurius:
-Wychodzi na to, że zna magię. Prawie zabił pana Flamela, gdy ten nie zgodził się mnie poćwiartować. Potrafi sie błyskawicznie teleportować na bliską odległość. Poza tym jego przyjściom towarzyszy dziwna mgła. W dodatku moje zmysły stają się strasznie przytłoczone. To czym jest, musi być niemal wypełnione energią, czy magią.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej