Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Aurius:
-Tak to jest, jak się do końca nie zna mocy nad którą próbuje się zapanować.
Gunses:
- Nic się nie stało. W sumie lepiej, żeś ją zabił niżbyś dał jej się do nas zbliżyć. Nie ma co lamentować nad rozlanym mlekiem. Jak będzie za mało, to zapoluje się jeszcze raz - powiedział myśliwy Ra. Odciągnął on towarzyszy z końmi w bezpieczne miejsce od śmierdzącej posoką i mięsem polany gdzie zabili wiwerny. Zgłodniał podczas pracy.
Hagmar:
- Nie? A kto z znanych mi person jest Devristusie?
Mogul:
Ork znał większego skurwiela, jednak Aragorn na szczęście nie miał przyjemności. I dobrze, bo znając zachowanie tej dwójki, samo spotkanie byłoby iście wybuchowe.
Gunses:
- Ooo, można by wymieniać a wymieniać. Począwszy od pewnego lisza zwanego Canis, przez psychicznych generałów jak Kher, aż po szerzącą się dookoła nową religię na czele której stoi podobno jakiś morderczy elf i po niebieskiego orka, który niedawno przybył na wyspę. Bez urazy hrabio Tacticusie, ale przy nich jesteś potulnym smoczkiem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej