Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyzwolić bestie z bestii
Isentor:
- Teraz pozostaje nam czekać 5 godzin. Ból będzie ogromny, także nie wstydź się krzyczeć. I tak nikt tego nie usłyszy.
//Oczywiście nieco przyśpieszymy czas. Teraz pora na losowanie. Odezwę się na PW.
Mogul:
Jak Isentor pozwolił, tak Mogul zrobił.
Isentor:
Ork zwijał się w konwulsjach przez ponad 5 godzin. W sali po tym czasie zjawił się Isentor.
- Ledwo, bo ledwo ale widzę, że jeszcze dychasz. Tylko mi teraz nie umieraj. Zaraz dostaniesz porządnego kopa. Jeden na czterech ludzi przeżywa wstrzyknięcie tego mutagenu w stanie, w którym się znajdujesz. Także czeka Cię prawdziwa chwila prawdy. Którą z dłoni mam zmutować w demoniczną?
Mogul:
-W lewą kurwo. Mogul nie kontrolował się już, miał do Isentora wielki szacunek, ale wpadł w szał. Jego orkowska krew wrzała. Wzywał go zew krwi, chciał się wyzbyć gniewu który naszedł go. Zapięcia ledwo wytrzymywały.
//: nie gniewaj się za pojazd ;*
Zew krwi
Isentor:
Isentor napełnił strzykawkę mutagenem iskra demona, po czym bez zbytniej delikatności wbij igłę w lewą dłoń Mogula. Powtarzał proces wstrzykując co kilka centymetrów po 10ml mutagenu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej