Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wyzwolić bestie z bestii
Mogul:
Nazwa wyprawy: Wyzwolić bestie z bestii
Prowadzący wyprawę: Isentor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie:
Uczestnicy wyprawy: Mogul
Początek nowej drogi.
Isentor:
Isentor był tego dnia nad wyraz cichy. Krążył po pokoju zastanawiając się. Jedyne bestie, które przeżyły były wampirami. Podczas testów ludzie i elfy nie dożywały do drugiej fazy podawania mutagenów. Dzisiejszej nocy po raz pierwszy przeprowadzę eksperyment na orku. Nie rokuje mu dużych szans na przeżycie, i to mnie trapi. Jego śmierć mogłaby mnie zasmucić.
- Jesteś na tyle odważny i oddany sprawie Mogulu, by poddać się działaniu mutagenów?
Mogul:
-Całe życie orka sprowadza się do tej chwili. Zachaczę, dotknę śmierci. Jeśli zginę, spotka mnie godna śmierć. Umrę walcząc z własnymi demonami, z własnymi słabościami .
Isentor:
Chodź więc za mną - rzekł Isentor. Schodziliście długimi i krętymi schodami ku dolnym poziomom wieży. Z murów zwisały szkielety spięte łańcuchami, w powietrzu unosił się odór stęchlizny.
Doszliście do podziemi - starego, dracońskiego kompleksu jaskiń i korytarzy mieszczących się pod wieżą. To tutaj trzymamy więźniów - dodał Isentor wskazując umorusaną od zaschniętej krwi podłogę. Szliście dalej w stronę sali tortur mijając ołtarz Rashera.
- Na pewno widziałeś gorsze okropności. Potyczki orkowych plemion podobno bywają wyjątkowo brutalne?
Mogul:
Ork zaśmiał się na słowa o węźniach.
-Potyczki plemion mimo, że bywają brutalne, są traktowane honorowo. Każdy klan po walce ma prawo na spokojny pochówek. Najczęściej jednak tylko te walki ograniczają się do pojedynków wodzów. Do tej pory nie widziałem nic więcej makbrycznego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej