Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Hagmar:
- To miejscowa wódka. Na początku wyda Ci się jak woda. Potem nieźle kopie. Wytłumaczył Aragorn, kładąc sobie kilka krewetek na drewniany talerzyk.
Elrond Ñoldor:
Elrond zasiadł do stołu jak reszta towarzyszy i jak poleciał gospodarz, częstował się jadłem i napitkiem.
Malavon:
Malavon wziął jeden łyk sake, ale wiedział, że nieco tego pożałuje. Już ostatnim razem gdy tutaj był nie specjalnie mu zasmakował miejscowy alkohol. Inaczej się sprawy miały z jedzeniem. Te w pewien sposób nie miały sobie równych. -Teraz to pewnie macie spokój, prawda Matsumo-san? Czy jest może gdzieś tutaj jakiś smoczek? Chodzi mi o to niewielkie urocze stworzenie, które kiedyś miałeś w domu.
Hagmar:
- Konfederacja jest spokojnym miejscem. Zawdzięczamy to najemnej flocie. Ahh, Kasai. Matsumo gwizdnął, z pokoju obok przybiegło stworzenie ciut większe od lwa. Kasai dorósł...
http://hdw.datawallpaper.com/abstract/golden-dragon-305575.jpg
Elrond Ñoldor:
- Hodowla smoka jest czymś naprawdę wielkim. Wyrazy uznania gospodarzu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej