Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Mogul:
Ork słuchał Elfa z ciekawością. Mimo oczywistych różnic dostrzegał bardzo dużo podobieństw związanych z walką wręcz. W obydwóch dziedzinach by posiadać podstawowe umiejętności wiele nie potrzeba, ale by osiagnąć mistrzostwa w danej dziedzinie jest ciężko.
-Podobnie jak z jazdą na koniu. Można się nauczyć jeździć szybko, ale by na prawdę opanować jazdę trzeba czasu trochę poświęcić.
Elrond Ñoldor:
Elrond tylko przewrócił oczami. - Ja tylko stwierdzam fakt. Ehh... mam zbyt wrażliwą duszę - powiedział i poszedł w jakieś czystsze miejsce. Oglądał morze. Wdychał czyste powietrze wiejące mu w twarz. Przygoda zapowiadała się ciekawie.
Hagmar:
- Ide do ładowni. Rzucił krótko i poszedł penetrować zdobycz, należało mu się przecież.
Mogul:
-W sumie, idę z Tobą. Rzekł już najedzony Mogul. Też mu się należało.
Adaś:
-Idę z tobą, może jakiś dobry rum mają.
Rzucił do Aragorna, po czym ruszył za nim.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej