Tereny Valfden > Dział Wypraw

Argusiowe wakacje

<< < (35/62) > >>

Zeleris Flamel:
- W sumie też wole dyplomację. Z tym, że walka, jest jej ostateczną formą - odparł mag, który chwilowo magiem nie był. - Najbardziej agresywną i zaborczą, ale zawsze. - Słysząc głosik Adamusa, dracon wyszczerzył się. Odwrócił się do człeka i trzasnął go po przyjacielsku w plecy.
- Wiem, że się cieszysz - odparł.

Gunses:
Dziewczyna z blizną odchyliła się na krześle. Wysokie oficerskie buty położyła na stole.

Hagmar:
Aragorn wstał od stołu i podszedł do kobiety. - Witam panienkę.

Gunses:
Zielonooka zdjęła nogi ze stołu, wstała. Dygnęła dystyngowanie i zaśmiała się radośnie. Kolczuga pod nabijana ćwiekami kurtką zaszeleściła
- Witam pana - rzekła bardzo uprzejmie. Była całkiem ładna, zyskiwała przy bliższym poznaniu, głównie za sprawą interesujących kolorów włosów i oczu. Blizna szpeciła ją, była zakręcona, medyk który ją opatrywał odwalił kawał dobrej roboty, ale jednak blizna była i uniemożliwiała całkowity uśmiech jednego z kącików ust.
- Zgłodniał pan? Zauważyłam jak pożarłeś papierek - powiedziała swobodnie przechodząc 'na ty' z draconem i zachichotała.

Hagmar:
- Cóż, zniszczyć kartkę było napisane. Metoda najlepsza. Kim jesteś że prosisz o spotkanie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej