Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Elrond Ñoldor:
- Byłby to istny cyrk, szczególnie jeśli spojrzymy pod pryzmat naszej kompani - odpowiedział przyłączając się do rozmowy Zelerisa i krasnala.
Zeleris Flamel:
- Ej, ale to serio dobry pomysł. Kupie sobie papugę! Najlepiej taką, co potrafi powtarzać słowa. Nauczę ją kląć, coby mieć nieco inteligentnej i górnolotnej rozrywki. Ha! - dracon klasnął w dłonie. Pomacał sakiewkę przy pasie.
- Ale to może kiedyś tam. Biedny jestem. Niemalże ostatni grosz wydałem na środek perswazji... - Poklepał toporek uwieszony u pasa.
Mogul:
-Najbardziej przekonujący środek perswazji swoją drogą. Zeleris? Dobrze pamiętam? Coś cicho było tu bez ciebie.
Aurius:
-Ja jestem zwolennikiem dyplomacji. Dopiero, gdy to nie pomoże można spróbować przedsięwziąć inne środki. Jednak większość rzeczy według mnie lepiej jest robić polubownie.
Adaś:
Adamus kiedy tylko znalazł się w karczmie. Rozglądał się za swoimi towarzyszami, jego oczom ukazali się wszyscy towarzysze z którymi przybył. Ale ponad to widział krasnoluda, którego portret widział kiedyś w kurkach oraz drugiego dracona. Adamus zbliżył się do wszystkich po czym patrząc na Zelerisa powiedział:
-Ech znowu ty.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej