Tereny Valfden > Dział Wypraw
Argusiowe wakacje
Hagmar:
- Dawno temu draconi budowali wspaniałe machiny wykorzystujące magię, okręty bez żagli, żołnierze z stali i setki innych. Czemu by nie spróbować?
Malavon:
-ÂŻe jak? Wybacz Zelerisie ale w połowie twojej wypowiedzi "ogłuchłem". Wytworzył mi się taki system, czy blokada od kiedy miałem okazję pierwszy raz z Tobą pomówić. Sądziłem, że to minęło, ale jednak nie. - odpowiedział złośliwie Malavon. -Teraz wszędzie tylko ludzie żądni nauki i nowych mocy. Elrondzie nie myślałeś o zamieszkaniu w lepiance? Służyło by to twojej bliskości z matką naturą, a i wykreowałby wizurnek naprawdę oddanego maga ziemii. Bo jakiż szanujący się wielbiciel natury mieszka w wygodnej dzielnicy obywateli?
Aurius:
-Chciałem się tylko dowiedzieć, czy macie tu może gdzieś zapisane coś na temat statku niejakiego barona Tacticusa.
Zeleris Flamel:
- W takim razie ciekaw jestem efektów. Ale do nich pewnie jeszcze szmat czasu - stwierdził dracon na słowa Tacticusa. Potem grzecznie wysłuchał elfa.
- Przykra dolegliwość. Naprawdę. Nie wiesz co tracisz. - Słysząc zaś jego słowa skierowane do Elronda zarechotał bezczelnie.
- To by był iście ciekawy widok. Ja dawniej powinienem uwić sobie gniazdo na szczycie góry, jak orzeł, czy inne pierzaste paskudztwo, a ty mieszkać powinieneś, no nie wiem, na rzecznej barce, czy coś. Wtedy to dopiero by motłoch miał opinię o magach.
Hagmar:
//Aurius
Urzędnik podszedł do szafy, pogrzebał chwilę i rzekł: - A mam, karawela Lina Andrieja, 4 sześciofuntowe i 2 ośmiofuntowe. Stan techniczny nieznany.
//My
Dotarliśmy do miasta.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej