Tereny Valfden > Dział Wypraw

"Dexter - Ostateczne starcie"

<< < (6/10) > >>

Mohamed Khaled:
Heshar Anash grishil! wypowiedział. Tak jak poprzednio rzucił pocisk prost w magina ognia skazując go na śmierć.
Dostając pociskiem spadł na ziemie i zaczął się palić. Został ostatni z maginów... Ruszył do ataku. Minął oddział chłopów, nordów i 2 osoby oddział bandytów. Podbiegł szybko do maga, i ten zanim zrobił cokolwiek leżał z mieczami w brzuchu. Wyciągnął je i ruszył do ataku.
Nadbiegło 2 chłopów...Gdy zaatakowali, Kratos zrobił podwójny blok, i postarał się wypchać widły z ręki jednego z nich. Uderzył w nią, i poranił. Widły wypadły, a szary wilk uderzył telekinezą w niego. Odleciał, dzięki czemu białowłosy zajął się drugim. Ciął z lewej, i prawej zadając niegroźne obrażenia. Przeciwnik który został odepchnięty zaatakował. Nie miał dużo czasu. Zadał cios. Gdy ten miał swą broń nad głową, uderzył w rękę, i dzięki temu broń wyleciała mu z rąk. Spada dokładnie na głowę. Zraniony padł, i zaczął wyć. Dobił go, ponieważ nie mógł znieść tego wycia. W tym samym czasie, to co zostało z posiłków ruszyło do ataku. Chłopi zaczęli uciekać.... Większość z nich została wybita, a ci co uciekli nie byli ścigani.  Drużyna zostawiła ich, by wrócili do rodzin. Jeśli jakieś mają.
Demon znikł wam na chwilę z oczu. Pomyśleliście że uciekł. Przeszukaliście ciała, i udaliście się do największego budynku gdzie znajdował się skarbiec. Uzbieraliście razem 1500 grzywien. Po wszystkim wyszliście z budynku. Będąc na zewnątrz, zobaczyliście Demona na dachu, który widząc, że jego "armia" została rozwalona, zeskoczył na ziemie.
Jak myślisz? Czemu tamten najemnik chciał bym zginął?
Zabiłeś jego rodzinę!
Tak ci powiedział? Coś ci zdradzę... tu zamilkł. Jestem twoim ojcem!
Co? Moi rodzice zginęli jak byłem dzieckiem!
Tak ci powiedział tamten chuj? Nie... Twoja matka zginęła po porodzie, ja sam musiałem odejść by nie zrobić ci krzywdy!
Ale.. jak to możliwe?
On chciał bym zginął. Byłeś dla niego jak syn!
ÂŁżesz!
Demon się wściekł. Miał zamiar atakować...

NASI:
3x Nord
0x Bandyta

WROGOWIE:
15/15 Cherlawy Rzezimieszek
10/10 Opętany magin ognia
5/5 Bandyta
17/20 Chłop
10/10 Ochroniarz

Mogul:
Ork celował tylko w jeden target. Oszczędzał siebie by mieć siły na Jego mość. Bestia była bardzo twarda, więc jeśli się zmęczą będzie to koniec. Nie stał jednak w bezruchu. Zablokował cios nieporadnego chłopa. Odepchnął go od siebie, po czym ciął w lewo, gdzie znajdował się kolejny. Biedactwo padło martwe. Ork z rykiem teraz doskoczył do odepchniętego. Ciął dwiema brońmi na skos. Kolejny chłop umarł. Jeden z wieśniaków zbliżył się niebezpiecznie blisko. Zaatakował nożem. Na zbroi orka pojawiła się szrama. ÂŻadnych innych krzywd nie wyrządził. Mogul kontratakował. Yashą ciął z góry a sange z boku. Ciężko było wykonać taki atak, lecz jescze ciężej było go zablokować. Kolejny do kolekcji.


-3chłopa odliczyć proszę

Mohamed Khaled:
//I Co ja mam teraz zrobić? :D

Demon szykował się do ataku... Jako ze Mogul zabił chłopów których dawno już nie było, a nic nie napisał o ataku na Dextera więc to Demon pierwszy zaatakował. Macie kilka sek. na unik...

Mogul:
By uniknąć ataku skierowanego w stronę Mogula ork wykonał płynny piruet. Ciął przy tym od razu swoją srebrną bronią. Ostrze zachaczyło część ramienia i brzucha demona. Jednak z tej ciężkiej pozycji trudno było zranić go mocno. Rana była płytka, lecz zadana srebrnym ostrzem. Demon zasyczał. Ork od razu kontratakował. Ciął sangą. Mogul był w lekkim szoku, bowiem demon zablokował cios jakby w ogóle go nie było. Ork był dalej skupiony, ciął yashą. Udało mu się dostać do klatki wroga. Krew prysnęła, demon wkurzył się, zaatakował pięścią w twarz orka, który szybko tego uderzenia nie zapomni. Zachwiał się. Demon tym razem ciął pazurami chcąc dobić orka. Ten prawie za późno zablokował. Sange zderzyła się z pazurami wroga wydając niemiły dla ucha dźwięk.

Elrond Ñoldor:
Elrond również zaatakował swoją bronią. Gdy demon był zajęty atakowaniem Mogula, staruszek wyszarpał srebrny sztylet i wbił go w cielsko bestii po samą rękojeść. Demon zawył. Może dla czarodzieja był to błąd, a może nie był, ale potężny cios łapą odrzucił go od przeciwnika, wysysając powietrze z wszechświata i barwiąc wszystko wokół na czarno...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej