Tereny Valfden > Dział Wypraw

Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa

<< < (13/46) > >>

Mohamed Khaled:
No wreszcie oznajmił! Wstał, poprawiając kaptur i miecze wyszedł na dwór. Wojsko zbierało się do wyjścia...
Przycupnął niedaleko, i czekał...

Korag:
Zanosiło się na kolejną bitwę, a zatem nic nie wyszło z opijania dotychczasowych zwycięstw. -Będzie na to czas później.- pomyślał, wyszedł na zewnątrz i zniknął w tłumie przygotowujących się do wymarszu żołnierzy. 

Adaś:
Adamus sobie siedział spokojnie w namiocie Aragorna i próbował coś grać, na znalezionej w obozie lutni. Powoli zaczynał łapać jak się można bawić takim urządzeniem. Nawet zdążył wymyślić fajną melodię, do której można byłoby ułożyć jakąś piosenkę. A miał już nawet pomysł na takową, kiedy nagle usłyszał rozkaz zbierania się. Wziął swoją nową zabawkę zarzucił na plecy, po czym udał się do Argorna. Dracon akurat miał w swojej łapce fapce butelczynę okowity.
-Ale mi zaschło w gardle.
Powiedział dość głośno, tak aby dracon dosłyszał. Po czym bez zbędnych ceregieli wyrwał butelkę niczego niespodziewającego się Aragorna. Odwrócił się szybko plecami do niego oraz dopił resztę zawartości flaszki.
-Dobre draństwo!

Hagmar:
- Piłem lepsze. - powiedział zabierając miecz z stojaka, obaj wyszli przed namiot gdzie czekały podstawione konie. - Czas ruszać, a ty umiesz na tym grać Adaś?

Adaś:
Powiem ci że nawet ogarnąłem bajer. Nawet pomysł na balladę już mam.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej