Tereny Valfden > Dział Wypraw

Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa

<< < (10/46) > >>

Hagmar:
Na Marcham. Być może ostatni bastion rebeliantów.

Mohamed Khaled:
Szczegóły jak szczegóły! Wysłano na nas niedużo więcej niż 100 tyś.
Po kilku godzinach krwawej jatki, dowódca ruszył na dowódcę wroga... Został lekko ranny, a my sami dzięki ciężkiej jeździe zdołaliśmy odepchnąć wroga... Reszta, czyli na oko 20tyś. zaczęła uciekać.
Nie goniliśmy ich, bo po co... Niech sobie pożyją!
Teraz ty co powiedz... to wyście zdobywali miasto! - wypowiedział po czym opróżnił do dna kufel...

Gunses:
- Ale ja nie potrzebuję Twoich żołnierzy Aragornie - rzekł przekładając ciężar ponownie na obie nogi - ale was. I tak, są tam nekromancji, ale jeśli będziesz miał protekcję Lithana, to zyskasz nietykalność.

Devristus Morii:
A kiedy wyruszamy? Dzisiaj wieczorem czy za chwilę? zapytał Elf po czym Gunses się wypowiedział Protekcję Lithiana mogę załatwić

Elrond Ñoldor:
- Hmm... Z śmiertelnych wrogów, zrobić sobie sojuszników... Piszę się na to Gunsesie. Wiem, że w ciemno, ale nie mam wyjścia. Muszę się ze swoimi demonami zmierzyć osobiście.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej