Człowieczyna parsknęła śmiechem.
- Co prawda to prawda, mój żywioł staram się poznać od każdej strony. Jedyne co mi na razie zostało, to opanowanie zaklęcia trzęsienia ziemi. Wyobraź sobie kruszejące mury i wieże tego obleganego miasta... Znaczy się w przyszłości obleganego. Nie potrzeba trebuszy, katapult, taranów. Czysta magia. Wielka potęga i oczywiście wielka odpowiedzialność. Jedynie czuję mały brak spełnienia odnośnie zaklęć. Mały głód wiedzy. Wiem, że to co do tej pory się nauczyłem plus te jedno zaklęcie, to nie wszystko, co możemy wycisnąć z tych kamieni. Zostało jeszcze kilka czarów. Trzeba je tylko poznać, okiełznać... Będę musiał pomówić z królem. Jest najpotężniejszym czarodziejem jakiego znam...
A jak w twojej domenie? Nadal mokro?