Tereny Valfden > Dział Wypraw

Operacja "Czerwony ÂŚwit" - Jesienna kontrofensywa

<< < (32/46) > >>

Anette Du'Monteau:
Blaze nie protestował małej wyprawie. Przynajmniej będzie mógł się rozejrzeć po obozie przeciwnika. Poza tym warto jest też poznać swojego przeciwnika. Nigdy nie wiadomo na co się trafi w czasie takiej wizyty. Niziołek ruszył za resztą zostając bardziej na tyłach kompanii.

Gunses:
//Ja się tylko zajmuję akcją na uczcie, wszystko poza kontynuuje Aragorn.

Aurius:
Zakonnik spojrzał na podstarzałego mężczyznę, który mu zadał pytanie.
-Po prostu jednym z obowiązków paladynów w naszym zakonie jest zajmowanie się i unieszkodliwianie czarodziei korzystających z magii w celu złych praktyk. Często te praktyki szkodzą zwykłym obywatelom wyspy, czy samemu państwu. Wtedy wkracza wyszkolony paladyn. To oni są odpowiedzialni za podobne obowiązki.

Hagmar:
//Czas na poranny opierdol Argusiowy. Ludzie, ogarnijcie karty postaci, ja nie mam czasu patrzeć co 5 minut czy sobie ktoś nie dopisał umiejętności albo czy nosi płytówke a nie umie. Mam inne obowiązki, na Marant wbijam by się rozerwać a nie siedzieć i gapić się w eq co chwile. Na wyprawach są inni MG i ich obowiązkiem jest pilnować porządku bo może ktoś czegoś nie zauważył.
Kompania wjechała do miasta i skierowała się do zamku.

Elrond Ñoldor:
- W takim razie pamiętaj zakonniku, by nie być nadgorliwym. Nie ma nic gorszego od fanatyzmu, a starając się ulepszać świat, czy zmieniać go w sposób nam odpowiedni, możemy sami stać się tymi złymi, tymi których trzeba usunąć, bo zagrażają życiu i wolności pozostałym - dopił to co miał w kuflu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej