Tereny Valfden > Dział Wypraw
Oblężenie Inkirgaad
Adaś:
Adamus spojrzał w kierunku właśnie co przybyłego elfa. Znał go, bo w końcu go aresztował. Nie wiedział czemu ale miał co do niego jakieś dziwne przeczucie, związane z aresztowaniem. Ciężko mu było poskładać wszystko do kupy, miał zbyt mało informacji. A na razie nie mógł liczyć na wyjaśnienia ze strony Aragorna. Zmierzył go jeszcze raz wzrokiem dokładnie po czym powiedział:
-Może i się przydasz zobaczymy co jesteś wart.
Po tych słowach wsiadł na konia i ruszył powoli, w kierunku gdzie stacjonował oddział OHO.
Devristus Morii:
Gdy byliśmy w połowię drogi do "Mostu straceńców" zobaczyliśmy w oddali oddział ludzi i dziwnych bestii.
Jest i oddział magów. Nawet Taureni przybyli z tego co widzę powiedział Elf.
Adaś:
Po paru godzinach wreszcie znaleźliście się w obozie OHO. Po dłuższej naradzie Yarpena, Adamus i Devitrusa z dowódcą oddziału obronnego, zarządzono dalszy wymarsz. Czwartego dnia w godzinach popołudniowych znaleźliście się wraz z oddziałem na skraju lasu. Był on częściowo wykarczowany, a na wolnym polu które się utworzyło, stały liczne namioty, oraz maszyny oblężnicze. Które były wciąż w budowie. Kiedy spojrzeliście dalej na horyzont ujrzeliście potężny zamek, wraz z potężnym podgrodziem. Ale waszą uwagę najbardziej przykuły pewne dwie wieże stojące dość blisko siebie. Aż kusiło do zniszczenia ich.
Wasi ludzie rozpoczęli budowę własnego obozu. Wszyscy ciężko pracowali, oprócz Adamusa, Deva i Yarpena. Którzy udali się do namiotu służącego za sztab główny. Tam zastaliście dowódce króla krasnali Agromora, oraz dowódcę OHO, oraz generała ÂŚwierszczypałę. Kiedy tylko znaleźliście się w środku, ten o śmiesznym nazwisku przemówił:
Witajcie. Dobrze że już jesteście musimy przygotować plan ataku.-Po krótkim milczeniu spytał-Co radzicie?
//:Reszta:
Zajmijcie się sobą. Macie na razie wolną rękę.
Korag:
Krasnolud w zadumie przyglądał się twierdzy Inkirgaad, gdy zauważył przechodzącego obok maga. -Ha! To ci dopiero zamczysko! Też pierwszy raz uczestniczysz w oblężeniu?- zapytał Malavona.
Devristus Morii:
My magowie zrzucimy najpierw pare meteorytow na zamek. Malavon i magowie wody wystrzela gejzery, magowie powietrza strzela z piorunow i magowie ziemi utworza mury obronne. Taureni wraz z innymi wojownikami zajma się atakiem bezposrednim i walka z posilkami Larkos. Pozniej przedstawie Wam dowodce Taurenow.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej