Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krwiopijca ( 4 walka Elronda )

(1/2) > >>

Elrond Ñoldor:

--- Cytuj ---Nazwa: Krwiopijca
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 sztuk złota
MG: Mogul
--- Koniec cytatu ---

Na arenie pojawił się Elrond. Był to jego ostatni raz w tym dniu...

Mogul:
Bramkarz" upomniał Cię wcześniej o tym, że z każdą walką będzie coraz ciężej. Stanąłeś na środku areny, naprzeciwko drugiej bramki. Krata grodząca przeciwnika powoli zaczęła unosić się do góry, miałeś ostatnie sekundy na ostatnie "poprawki" siebie. Z drugiej strony wyleciały cztery krwiopijce.


4xKrwiopijca
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Krwiopijca

Elrond Ñoldor:
- Robi się coraz ciekawiej... - sapnął łapiąc kostur mocniej w dłonie. Domyślał się, że w kolejnej walce będzie pięć owadów. Był chyba pierwszą osobą, która doszła do tego etapu.
Bestie jak zwykle wystrzeliły w jego kierunku. Elrond jak zwykle miał plan. Wbił oręż w ziemię i wypowiedział inkantacje zaklęcia: - Aresh isgrash isarosh izilish! - energia magiczna popłynęła z jego duszy, ujście miała nad jego głową, gdy klasnął w dłonie. Przeistoczyła się w kamienne pociski, które wystrzeliły we wszystkich kierunkach. Dzięki psionice pokierował częścią z nich w kierunku małych bestyjek. Cztery kamienne pociski wleciały na trajektorię umożliwiając zabicie przeciwników. Jednak tylko dwa z nich dosięgnęły celów, ich owadzie zmasakrowane ciała upiększyły podłoże Areny. Dwaj pozostali przy życiu przeciwnicy zbliżali się do czarodzieja. Ten był już gotowy do walki wręcz...

2/4

Mogul:
Małe potworki otoczyły Cię. Jeden pojawił się za Twoimi plecami, drugi naprzeciwko Ciebie. Znalazłeś się w lekkiej pułapce i musiałeś wybrać, którego stwora zabić.

Elrond Ñoldor:
Elrond zaatakował najbardziej niespodziewanie. Okręcił się w szybkim piruecie i uderzył kosturem zgodnie z kierunkiem swojego obrotu. Atakujący od tyłu z zaskoczenia krwiopijca oberwał w żądło. Nie czekając na zaproszenie uderzył ponownie , tym razem z góry. Bestia padła martwa... Niespodziewane ukucie wstrząsnęło starcem. Upadł na kolana, odczołgał się kawałek od atakującej bestii. Drugi krwiopijca celnie zaatakował go w lewe ramię. Trucizna szybko zadziałała. Ręka najpierw zdrętwiała, by po chwili całkowicie oklapnąć. Czarodziej w ogóle jej nie czuł. Kostur zaciążył. Odrzucił go od siebie. Wyciągnął miecz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej