Forum dyskusyjne > O grach, programach i sprzęcie
Ostatnio grałem w...
Dragosani:
Borderlands 2. To postapokaliptyczna gra FPS z możliwością kooperacji i elementami rozwoju postaci. Takie pierwszoosobowe Diablo wypełnione akcję, specyficznym humorem i milionami broni, które są generowane losowo. Wciąga i zapewnia masę zabawy, szczególnie w trybie kooperacji. Całość oprawiona bardzo stylową, cel-shadingową grafiką. Jeśli ktoś lubi intensywną akcję, czarny humor, specyficzne psotacie i wyszukiwanie coraz to lepszego sprzętu - polecam. I wrzucę jeszcze zlepek trailerów i kilka screenów z mojej rozgrywki.
//www.youtube.com/watch?v=5XnaIBXkqB4
Screen#1
Screen#2
Screen#3
I jeden z licznych easter eggów
TheMo:
Crusader Kings II z modem The Witcher King.
CK II to strategia od firmy Paradox Interactive. Polega na rozwoju państwa w średniowieczu z dużym naciskiem na politykę dynastyczną. Właśnie polityka jest na pierwszym planie. Mariaże, sojusze, utrzymywanie dobrych kontaktów z wasalami, spiski. Ważny jest też charakter władcy. Może być dobrym dyplomatą, ale słabym zarządcą, bądź inna kombinacja. Zostało to urozmaicone różnymi cechami charakteru, tak więc okrutny król lepiej będzie radził sobie na polu walki niż w kontaktach dyplomatycznych. Militaria schodzi na drugi plan, jednak, jak to w średniowieczu, większość sporów rozstrzyga się za pomocą armii.
Mod The Witcher King zmienia średniowieczną Europę na świat znany z książek i gier o Wiedźminie. Wcielamy się wiec w jednego z władców północy, bądź Nilfgaardu. Cle gry pozostają niezmienione, jednak dodano kilka rzeczy. Podział na rasy, ludzie, krasnoludy, elfy czy wiedźmini i czarodzieje. Są też dodatkowe cechy charakteru i wydarzeń. Najbardziej mi się spodobało przeniesienie kanonu do tej gry. Spotkamy niemal wszystkie postacie z uniwersum, wszystkie lokacje, te wspomniane i te dodane przez autorów jako wypełnienie mapy. Oczywiście przez jakieś 100 lat, potem zgodnie z naturą, umierają i pojawiają się inne postacie, kształty krajów zmieniają się itp.
Polecam wszystkim fanom strategii oraz miłośnikom uniwersum Sapkowskiego.
Obecnie gram krasnoludami rządzącymi Mahakamem i próbuję się wyzwolić spod rządów Temerii, by potem rozpocząć ekspansję na resztę świata.
Isentor:
Crusader Kings II świetna strategia. Pogrywam sobie od czasu do czasu, nawet po dłuższych przerwach powracam do gry. Strategia z tych długofalowych. Pilnujemy nie tylko tego co jest teraz ale i tego co zostawimy swoim potomkom i jak silne państwo otrzymają po naszej śmierci. System dyplomacji ma niezły rozmach. Podoba mi się jak w umiejętny sposób można sobie zaskarbić przychylnosć ościennych władców tworząc tak zwane państwa bufory w przypadku konfiktów zbrojnych ze strony innowierców itp. Podoba mi się również system gospodarki, ponieważ jak na skrypt blisko mu do prostych zasad zachodzących w życiu. Nie trudno o zysk w przypadku inwestycji, ponieważ szybko zwraca nam się złoto z podatków. Fajnie odwzorowano problem ekspansywnośći. Ktoś kto ma hajs na armię nie będzie miał hajsu na rozwój infrastruktury i gospodarki, dlatego pokłada przychody jedynie w kolejnych podbojach. Niestety takie państwo szybko czekają rozłamy, kiedy staniemy na granicy królestwa nie do podbicia. Dokładnie to dzieje się ze starym imperium rzymskim. Zaczynając grę przed 1000 rokiem mamy zaszczyt obserwować to na własne oczy. Chociaż muszę przyznać, że w mojej aktualnej rozgrywce trzymają się nadwyraz dobrze. Mam już ponad 1200 rok, czyli jakieś 300 lat gry i germanie dają radę. Co prawda jest to już tylko cień starego imperium z prawem wolych wasali, gdzie cesarz praktycznie nie ma nic do gadania, a wspólny jest tylko kolor i herb na mapie. Co innego moje ukochane Imperium Wendyjskie, co prawda w kwestii prawnej zakrawa o tyranię ale dzięki temu jest wolne od wojen dowomych, spisków, zaś wszelkie spory rozwiązywane są sprawiedliwie. Jakby ktoś grał w CKII chętnie pogadam. Mam jeszcze wiele pytań co do niektórych mechanizmów gry.
Lucas Paladin:
Pillars of Eternity, głośny tytuł ogłoszony następcą Baldur's Gate. cRPG utrzymany w klimatach właśnie swojego legendarnego poprzednika. Rozgrywka jest bardzo przyjemna, nieliniowa, a walki z większą ilością przeciwników dość trudne i trzeba solidnej strategii, żeby w nich odnieść zwycięstwo. Grafika jest bardzo przyjazna, jakiś denerwujących bugów się nie doszukałem. A gra wciąga i wciąga, bo już wiem, że na pewno zagram jeszcze nie raz, próbując coraz to ciekawsze rozwiązania rasowo-klasowe i fabularne.
Wentrys:
Coś tu pusto od jakiegoś czasu :D. Ja ostatnio grywam trochę w starego dobrego Hitmana. Na celownik poszła 4 część Krwawa Forsa, bardzo dobra gierka, każdą misję można wykonać na wiele różnych sposobów. Po Hitmanie pewnie wezmę się za poprzednie części albo za Mafię The City of Lost Heaven, którą też bardzo polecam. Pozdrawiam. ;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej