Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zachodni most straceńców.

<< < (24/38) > >>

Korag:
Krasnolud czuł się zawiedziony. Zapowiadała się taka śmiertelnie niebezpieczna walka, a okazało się że będzie to nic innego jak "bułka z masłem". Mimo to w każdym starciu trzeba uważać. Korag zwinął płaszcz i schował go do torby by nie przeszkadzał w walce, wyciągnął miecz i potruchtał za wampirem.

Hagmar:
Reszta armi okopywała się gdy wy szliście na most. I wtedy jak nie jebło! Kamienny pocisk wypełniony sproszkowaną niebieską rudą (u nas zastępuje proch strzelniczy, tak Isu tłumaczył) eksplodował blisko magów. Odrzucając ich i lekko ogłuszając, potem na obrońców zaczęły spadać kolejne pociski z onagerów i strzały łuczników. Lojaliści odpowiedzieli ogniem, zobaczyliście kupe wojska wychodzącą z lasku i idącą na most. Byli jakieś 100m od niego.

//Zasady bitwy: nasi NPC to tło fabularne, walczycie i zabijacie wy ALE uwzględniajcie to że obok was jest 200+ sojuszników. Liczcie się z tym że zostaniecie ranni. No to wio.

Wrogowie
100x Rycerz
60x Pancerny
75x Kusznik (Innych nie mam)

//Jak nie piszą to nie. Jak ja pisze to JEB 5 nowych postów xD

Korag:
No to jednak będzie niezła napierdalanka. Korag wraz z wampirem i pięćdziesiątką żołnierzy był już po drugiej stronie mostu. Zważając na liczbę wrogów ciężko ich będzie przyszpilić, tak jak to było w planie. Mimo wszystko trzeba było wyjść z ukrycia. Gdy wrogowie doszli do mostu, ukryte odziały postanowiły się ujawnić i zaatakowały bok wrogiej armii. Kranolud uniósł tarcze by chronić się przed ciosami z góry i zaatakował razem z innymi. Natarł z tarczą na zaskoczonego rycerza niemal go przewracając i dźgnął zza tarczy przebijając zbroję wroga.

Rycerz 99/100
Pancerny 60/60
Kusznik 75/75

Hagmar:
//Wy nie przeszli. Nie napisałem o tym. Także cofam akcje.

Dragosani:
// Oho, Aruś wczuwa się w Isa i zaczyna cofać akcje.
- Walenie onagerami w most, który się ma zdobyć. Genialne - podsumował Dragosani, gdy pocisk rozbił się o wspomniany most, wywołując wstrząs, oraz piekielnie głośny wybuch. - Kto nimi dowodzi, psia mać? - zapytał świat jako taki. Jako, że wróg był jeszcze kawałek od mostu, Drago nie ruszył się z miejsca. Plan ukrycia się po drugiej stornie szlag trafił, a atak w tej chwili byłby głupotą. Trzeba było czekać i uważać, aby nie oberwać strzałą, czy kamulcem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej